Rynek białoruski godny uwagi-Polscy przedsiębiorcy w Mińsku
27.10.2004
Dwanaście firm branży skórzano-obuwniczej uczestniczyło 12-15.10.2004, w Międzynarodowych Hurtowych Targach Towarów Przemysłu Lekkiego "BELTEKSLEGPROM" w Mińsku.
Polscy przedsiębiorcy przekonali się, że prawdziwa Białoruś znacznie różni się od Białorusi kreowanej przez media, a rynek białoruski jest godnym uwagi. O jego walorach decyduje m. in. tranzytowe położenie między Wschodem i Zachodem. Ponadto Białoruś znajduje się w unii celnej z Rosją, co ułatwia przepływ towarów do Rosji Toteż targi mińskie nieprzypadkowo przyciągają firmy z odległych krajów. Dość wymienić liczną reprezentację firm tureckich (około 20), a nawet indyjskich.
Polskie firmy oferowały obuwie, kożuchy i futra, skóry owcze i zwierząt futerkowych, materiały obuwnicze.
- Z pewnością na Białorusi system prawny hamuje wymianę międzynarodową - mówi Weronika Zgierska, prezes zarządu spółki Hollander Hyams Polska. Jego skutkiem są utrudnienia na granicach, przepisy celne pełne uznaniowości, rygorystyczny obowiązek certyfikacji. Niemniej jednak, krótka analiza oferty handlowej prezentowanej na targach, jak i wędrówka po sklepach i bazarach przekonała mnie, że rynek białoruski jest dobrym rynkiem dla polskich producentów branży lekkiej. Pojemność tego rynku jest większa od siły nabywczej miejscowego społeczeństwa. Z Białorusi bowiem wiele towarów trafia do Rosji. Znamienna jest bogata reprezentacja, także na targach, przedsiębiorców z Turcji, Indii, Korei. My jesteśmy bliżej. Mamy większą szansę, jeśli z pomocą władz potrafimy pokonać biurokratyczne bariery.
- Przekonałem się, że Białoruś widziana oczyma polityka i Białoruś widziana oczyma przedsiębiorcy, to są dwa różne kraje - stwierdził Henryk Rosiek, właściciel ZWS "Interleder". Kraj ten jest bardzo poważnie traktowany przez światowy biznes, czego dowodem jest obecność na białoruskim rynku renomowanych firm również zachodnich. Widać to nie tylko na targach, lecz także w handlu. Cieszy mnie, że w tym kraju jest także zapotrzebowanie na moje towary. Moja oferta towarowa spotkała się z dużym zainteresowaniem. I co więcej - zainteresowaniem realnym. Dość powiedzieć, że w już pierwszym tygodniu po targach zgłosiło się do mnie dwóch poważnych klientów białoruskich.
Podczas seminarium, Radca Handlowy Ambasady RP w Mińsku, Andrzej Szot podkreślił, że polskie towary przemysłu skórzanego mają szanse konkurować na wyższej półce jakościowej i cenowej. Przedsiębiorcy poważnie zainteresowani rynkiem białoruskim nie mogą liczyć na przypadek, lecz muszą postawić na profesjonalny marketing - dodał.
Zbiorowe wystąpienie polskich firm na targach "BELTEKSLEGPROM" zorganizowała Agencja Marketingowa REMIL, pod patronatem Polskiej Izby Garbarzy, Przetwórców Skóry i Handlu.
ES