Cło - Dodatkowa opłata za import chińskiego obuwia
31.01.2005
Fakt, że naczelnik urzędu celnego wydał decyzję uznającą zgłoszenie celne za prawidłowe, nie przesądza jeszcze o zasadności zwrotu dodatkowej opłaty za nadmierny import towarów. Tak orzekł 13 stycznia Naczelny Sąd Administracyjny.
Do obrotu na terenie Polski dopuszczono 30 kwietnia 1999 r. odzież, obuwie i dodatki sprowadzane z Chin przez jedną ze znanych firm z branży sportowej. W wydanej decyzji nałożono jednak na ten towar opłatę celną dodatkową z tytułu nadmiernego przywozu obuwia z Chin (wnosi się ją po przekroczeniu wskazanego przez ministra gospodarki limitu ilościowego przywożonych towarów, a podstawą prawną było rozporządzenie ministra gospodarki z 6 stycznia 1999 r.).
Spółka nie zgodziła się z koniecznością uiszczenia tej opłaty i złożyła do naczelnika urzędu celnego wniosek o potwierdzenie prawidłowości złożonego przez nią zgłoszenia celnego. Ten wydał decyzję uznającą je za prawidłowe. Wtedy spółka odwołała się od decyzji nakładającej na nią opłatę celną dodatkową.
Dyrektor izby celnej umorzył postępowanie. Stwierdził, że fakt uznania zgłoszenia za prawidłowe nie ma znaczenia. W chwili wydawania decyzji w tej sprawie upłynął już bowiem trzyletni termin przedawnienia wskazany w art. 65 § 5 kodeksu celnego. Po upływie tego czasu naczelnik urzędu celnego nie mógł już wydać decyzji uznającej zgłoszenie za prawidłowe bądź błędne.
Wojewódzki Sąd Administracyjny, do którego spółka złożyła skargę, podzielił racje organów celnych. Potwierdził, że naczelnik wydał decyzję po upływie 3 lat od przyjęcia zgłoszenia celnego, czym naruszył art. 65 § 1 kodeksu celnego.
Kolejnym krokiem importera było złożenie skargi kasacyjnej do NSA. Wykazywał w niej, że WSA błędnie przyjął, iż spółka występowała o uznanie zgłoszenia celnego za prawidłowe i odnosił się w swoim wyroku do tej właśnie kwestii. Tymczasem spółce chodziło jedynie o uzyskanie argumentów przemawiających za zwróceniem jej opłaty celnej dodatkowej. Podkreślała też, że WSA odmówił zawieszenia postępowania, mimo że przed ministrem gospodarki wyjaśniana była w tym czasie sprawa zasadności nakładania dodatkowej opłaty na import obuwia. - Najpierw powinno być rozstrzygnięte owo zagadnienie wstępne, a dopiero potem sąd mógł wydać wyrok - twierdził importer.
Jednak NSA oddalił jego kasację. Zgodził się z dyrektorem izby celnej, a potem z WSA. Stwierdził, że w grę wchodziły dwie różne sprawy. Pierwsza dotyczyła opłaty celnej dodatkowej, a druga uznania zgłoszenia celnego za prawidłowe. Nie można było zatem przyjąć, że skoro naczelnik urzędu celnego uznał zgłoszenie za nienaruszające przepisów, to tym samym przesądził o zasadności zwrotu opłaty celnej dodatkowej. Sąd dodał też, że nie ulega wątpliwości, iż decyzja dotycząca prawidłowości zgłoszenia została wydana w pierwszej instancji po upływie ustawowego, trzyletniego okresu przedawnienia. Wymagała zatem uchylenia (sygn. GSK 748/04).
Źródło; Rzeczpospolita